Martyna Raduchowska
(fot. Malwina Musialska)

Martyna Raduchowska, rocznik ‘87. Wrocławianka z urodzenia i sentymentu, warszawianka z zamieszkania i zaskoczenia. Absolwentka psychologii i kryminologii (Aberystwyth University), neurobiologii poznawczej (University of York) oraz psychologii śledczej w praktyce operacyjnej i procesowej (Uniwersytet SWPS). Z zapałem zgłębia tajniki ludzkiego mózgu, nowoczesnych technologii oraz profilowania osób zaginionych i nieznanych sprawców zbrodni.

Debiutowała w 2007 roku opowiadaniem Cała Prawda o PPM w antologii Kochali się, że strach, a swoje studencko-emigracyjne przygody z fantastycznym twistem opisała w opowiadaniu Shade w antologii Nawiedziny. Autorka cyklu o medium Idzie Brzezińskiej (książki Szamanka od umarlakówDemon Luster), a także cyklu Czarne Światła: cyberpunkowego kryminału Łzy Mai, wyróżnionego Nagrodą Literacką Kwazar za wartości naukowe w literaturze science fiction, oraz cyberpunkowego thrillera psychologicznego Spektrum. W latach 2016-2018 pracowała jako scenarzystka w studiu CD PROJEKT RED przy grze Cyberpunk 2077. Obecnie pracuje nad powieścią Fałszywy Pieśniarz — trzecią odsłoną przygód szamanki od umarlaków.

 


 

INTERNETY

www.facebook.com/MartynaRaduchowska

 


 

TWÓRCZOŚĆ

 

Szamanka od umarlaków

Kto by pomyślał, że potomkini wielkiego rodu czarodziejów, wróżbitów i telepatów zbuntuje się wobec rodzinnej tradycji?

Ida Brzezińska ma dziewiętnaście lat i wrodzoną alergię na magię. Jak sama twierdzi, taka z niej czarownica jak z koziego zadka waltornia. Jedyne, czego pragnie, to spokojne życie młodej dziewczyny: wymarzone studia psychologiczne na Uniwersytecie Wrocławskim, mieszkanie w akademiku, poznawanie świata… Niestety w realizacji tych cudownie przyziemnych planów przeszkadzają jej pojawiające się ni stąd ni zowąd duchy.

Ku swemu rozczarowaniu, Ida odkrywa, że jest szamanką od umarlaków: widzi zjawy jak medium, przewiduje zgony niczym banshee i całe swoje życie musi podporządkować Prawom Śmierci. Na domiar złego jej pierwsza samodzielna misja z daleka pachnie wyjątkowo paskudną magią — tą najczarniejszą z czarnych…

 

Demon Luster

Strzeżcie się, bo tym razem nawet szósty zmysł nie pomoże!

Jako szamanka od umarlaków Ida nie ma wpływu na to, czyj zgon przepowie, lecz w chwili, w której nawiedza ją kolejny wieszczy sen, staje się odpowiedzialna za duszę przyszłego zmarłego: ma obowiązek ją chronić i bezpiecznie przeprowadzić zaświaty. Tymczasem jej pierwszy podopieczny znika bez śladu i jeśli szamanka nie dotrzyma lekkomyślnie złożonej przysięgi i nie zdoła go odnaleźć, czeka ją los dużo gorszy niż śmierć…

Aby uratować zaginionego ducha i przy okazji ocalić samą siebie, Ida będzie musiała zmierzyć się z legendarnym Kusicielem, znanym również jako Demon Luster.

 

Łzy Mai

W New Horizon androidy nie śnią o elektrycznych owcach. One marzą o reinforsynie

W latach 30. XXI wieku technologia jest wszechobecna. Sztuczne organy, implanty, domózgowe wszczepy — ludzkie ciało i umysł można upgrade’ować wedle uznania. Jeżeli oczywiście kogoś na to stać. Biednym pozostaje jedynie reinforsyna. Dla ludzi to geniusz w pigułce. Dla androidów zaś — szansa na odczuwanie emocji.

Nie wszyscy są entuzjastami technologii. Na pewno nie Jared Quinn, porucznik wydziału zabójstw. Na pewno nie po Buncie, w trakcie którego zdradziła go jego własna replikantka, Maya.

Gdy wraca do pracy w policji, ma zasadę: żadnych cyborgów, żadnych androidów. Nie w jego zespole. Tymczasem po New Horizon grasuje zabójca nieuchwytny dla policyjnych systemów. Dla Quinna to jak wygrana na loterii — powrót do tradycyjnych metod śledczych. Ofiarą jest młoda kobieta. Widział ją już. W swoich koszmarach. Czyżby to on był mordercą?

 

Spektrum

Kontynuacja trzymających w napięciu Łez Mai.

Technologia rozdarła to miasto na pół. Wydawało się, że ostatnie granice ludzkich możliwości zostały zniesione. W powszechnym użyciu są androidy – prawie doskonałe kopie człowieka. Wyposażone w sztuczną inteligencję, niesamowicie szybkie, zdolne do błyskawicznej regeneracji, są o wiele bardziej wytrzymałe niż ich pierwowzór. I o wiele bardziej niebezpieczne. Ludzie dzięki wszczepom i implantom mogą upgrade’ować swoje ciało i umysł niczym postaci z gier komputerowych. Ci, których na nie stać, bogacą się jeszcze bardziej. Biedni spadają na samo dno drabiny społecznej.

Szansą dla wykluczonych jest reinforsyna, cudowny lek na każdą kieszeń. Gdy zapada decyzja o wycofaniu jej ze sprzedaży, atak na siedzibę producenta jest nieunikniony. Magazyny pustoszeją w jednej chwili. Reinforsyna zalewa ulice falą neurochemicznego szaleństwa.

B-Day. Dzień Buntu. Dzień, który zmienił porucznika Jareda Quinna w nafaszerowanego elektroniką cyborga. On sam niewiele z niego pamięta. Tylko Maya, jego replikantka, wie, co naprawdę się wtedy wydarzyło.